KSIEGA



GG: 5481753
Jesteś
gościem na moim blogu

O mnie


Dodaj do ulubionych







Dzisiaj jest:








Ulubieni

world-of-inkaa






Linki

Z ŻYCIA WZIĘTE...
Nastolatek
Alkohole, Drinki itp...
Drinki
Sennik
DarmowaBramkaSms

STRONKI Z JAJEM;)
Hss
Rozrabiaki
Maxior
Śmiech
Hoomor
AleJaja

CIEKAWOSTKI
Zegar Śmierci
DzieńTwoichUrodzin

PIOSENECZKI
Ptasek
I can't smile without you2
I can't smile without you
Loituma - animowana
Konie śpiewają...:)
Fajowy Hipcio
No Milk!!
Szalona Krowa
Don't Worry, Be Happy:)
DeszczowaPiosenka
Loituma - teledysk;)

GIERKI
LabiryntZła
SpieprzajDziadu
Teletubisie
Ganja-Czy zdąrzysz przed rodzicami?:)
GnijącaPannaMłoda

TYLKO O MNIE
Ja-SKORPION-cała prawda!;)

SZKOŁA
Stronka Małacha

MIŁOŚC
Horoskop Miłosny

MUZA
4funTV
TekstyPiosenek
MuzaWInterii
TłumaczeniaPiosenek
VIVAPolska
emuzyka



ARCHIWUM

2006
marzec (2)
kwiecień (9)
maj (4)
czerwiec (4)
lipiec (3)
sierpien (1)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (1)

2007
luty (1)
kwiecień (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
październik (1)
grudzień (1)

2008
luty (1)
kwiecień (1)
lipiec (2)
październik (1)

2010
październik (1)




Blog.pl

design by gingery


wyrzuty sumienia ? >> piątek, 29 października 2010 14:33:13


ehh...
anulka
komentarze [2]

notka >> wtorek, 21 października 2008 11:01:11
...
anulka
komentarze [0]

SKORPION >> piątek, 18 lipica 2008 22:10:13
KOBIETA SKORPION

Pierwsze wrażenie? Jesteś tajemnicza. Do perfekcji opanowałaś więc sztukę milczenia, które mówi wszystko. Gdy spotkasz mężczyznę, który budzi Twoją ciekawość, wrażenie, jakie to na Tobie robi, objawia się tylko lekko dostrzegalnym poruszeniem. Nie masz w zwyczaju się spieszyć. Instynkt drapieżnika mówi Ci, że nie powinno się przedwcześnie zdradzać swoich zamiarów. Lekceważąco odnosisz się do banalnych sztuczek -zalotnych uśmiechów i zakładania nogi na nogę. Gdy znajdujesz się w towarzystwie takich kobiet, stanowisz do nich silny kontrast. Twoja metoda okazuje się skuteczna. Mężczyzna odbiera wyzwanie czując, że musi podjąć ten niemy dialog, jeśli nie chce okazać się małym chłopcem.

Jesteś zdolna do wielkich namiętności. Nie celujesz dla zabawy w różowe, emaliowane serduszka. Twoje strzały są prawdziwe i wbijają się głęboko. Kontakty z mężczyznami motywowane są emocjami j głębokimi potrzebami. Nie znasz letnich uczuć. Albo pochłaniają cię całkowicie, albo wcale. Pożądasz i nienawidzisz. Kogo zaś pokochałaś, pragniesz posiąść na zawsze. Nie ma określonego typu mężczyzny, który Ci się podoba. Nie ma znaczenia jaki kolor mają jego oczy, czy nosi garnitur czy sweter. Ważne jest to coś, co sprawia, że chcesz poznać go bliżej. Nie zawsze dowierzasz intuicji, pragniesz wiedzieć o nim wszystko, czytać w jego sercu. Nie chciałabyś oddać serca człowiekowi powierzchownemu lub co najgorsze o tchórzliwemu. Kto chce zaskarbić sobie Twoje względy musi udowodnić Ci, że stać go na wiele, l jeszcze jedno. Nie powinien nigdy próbować zabawiać Cię opowieściami o swoich miłosnych podbojach. Nie masz ochoty dzielić z nikim miejsca ani w jego sercu, ani pamięci!

Nie istnieje dla Ciebie miłość platoniczna, wcześnie zaczynasz seksualną edukację, ale erotyczne pasje nie mają nic wspólnego z obsesją. Różnią się od niej tym czym znawca kuchni odróżnia się od pospolitego obżartucha. O ile pierwszy potrafi zachwycić się wykwintnością dania o tyle drugi rzuca się na pierwsze lepsze jedzenie powodowany wiecznym ssaniem w żołądku. Ty jesteś mistrzynią celebracji. Noc z Tobą zaczyna się od pobudzenia apetytu - prowokacyjnych pieszczot, śmiałych, budujących napięcie, ale jeszcze nie obiecujących dalszego ciągu. Dopiero, gdy naprawdę zachcesz posunąć śle dalej, gra ciał zaczyna się na dobre. Pełna niespożytej energii i zmysłowości, kochasz się z zapamiętaniem i determinacją z jaką zdobywa się szczyty. Sfery erogenne, z których płyną najsilniejsze bodźce, znajdują się u Ciebie w okolicy narządów płciowych.

Życie z Tobą prowadzi do nieba lub piekła. Zanim więc postanowicie ruszyć w drogę przeczytajcie co napisane jest na drogowskazie! Twoja dewiza to "wszystko" albo "nic". Nie potrzebujesz przecież więcej stów, aby opowiedzieć o miłości. Zdarza Ci się więc "zużyć" kilku mężów udowadniając to światu. Przeszkodą w Twojej drodze do szczęścia jest zaborczość l przesadna emocjonalność. Szczęście to dla Ciebie stan trudno osiągalny, oznacza bowiem sytość uczuć, ufność i spokój, czyli to wszystko co jest Cl z gruntu obce. Wolisz bawić się w wojnę i pokój, przechadzać się wśród beczek z prochem. Twoje związki z partnerem bywają trochę zbyt intensywne. Zwykle zbyt wiele dajesz by łatwo się zadowolić. Prowadzisz życie pełne wzlotów i upadków i pełną determinacji walkę o dominację. Jak każdy szanujący się drapieżnik, staraj się być arbitrem, a nie niewolnikiem swoich pożądań. Emocje, nad którymi nie panujesz niszczą Cię. Na szczęście masz silną osobowość i kiedy trafisz na tego jedynego łączy Was bardzo silna więź. Przywiązujesz się do mężczyzny, którego szanujesz i podziwiasz, a Twój podziw nie zależy od urody, ani stanu konta. Trudno ci jest pogodzić się ze zdradą lub brakiem lojalności. Jeśli ktoś cię zawiedzie już nigdy nie jest tak jak było. Krainę gorących uczuć od lodowatej obojętności dzieli przepaść cieńsza niż włos.



anulka
komentarze [1]

wakacje... >> wtorek, 15 lipica 2008 18:09:12
... znowu są wakacje, napewno mam rację !!;)
anulka
komentarze [0]

"taka o" notka:) >> piątek, 25 kwietnia 2008 10:30:56

Wiosennie sie zrobilo, wygladajac przez okno akademika widze zielony park Starych Jelonkow, slonko swieci, pachnie swiezo scieta trawka, spacerujacy ludzie... och jak pieknie:)
Dzis piatek czyli dzien wolny od zajec:) Gdyby nie ta zblizajaca sie sesja, zycie byloby taaaakie piekne:):):) Bo wiosna przyszla nie tylko na dworze, ale i w serduszku, to takie cudne uczucie:) No i zblizajaca sie majowka... zycie jest piekne:):):)
anulka
komentarze [1]

i po sesji ... >> wtorek, 5 lutego 2008 18:54:50




ach jak ten czas szybko mija... ledwie się obejrzałam, a już pierwszy semestr minął, pierwsza sesja za mną... szybko to minęło. Jaka ja stara jestem ;] kuźwa.
Czuję, że moje życie zwalnia, nie dzieje się już tyle, ile działo się w liceum, podczas wakacji... I chociaż wylądowałam w nowym środowisku, wśród wielu nowych ludzi, wszystko dzieje się jakby wolniej, bez większych emocji. Już nie imprezuję tyle co wcześniej, picie alkoholu nie dostarcza już takich wrażeń, co w czasach, kiedy był mi zakazany;] Już nikomu nie muszę tłumaczyc się z tego gdzie i z kim wychodzę, o której wracam... a był w tym jakiś urok, wspaniale było robic coś niedozwolonego... "zakazany owoc smakuje najlepiej" - to prawda.

Wspomnienia
Co działo się w wakacje? Prawie nic. Wspominam je tylko z codziennych wycieczek rowerowych i opalania się. W sierpniu jak zwykle wizyta kontrolna w Zakopcu, przy okazji kilkudniowy wypoczynek. Potem wypad z Agatką do Sopotu... wiele miłych chwil zostało w pamięci...

Październik. Studia. Akademik.
Zaczęło się ostro, z Ewcią szalałyśmy. Cieszyłyśmy się wolnością, Warszawą. Ewcia mieszka w akademiku obok mojego, na osiedlu "Przyjaźń" w Warszawie, mamy do siebie 2 min. drogi. Pozatym studiujemy na jednym kierunku. Razem imprezowałyśmy, chodziłyśmy do klubów, wracałyśmy do akademika nad ranem...:D W listopadzie nawet pracowałyśmy w pijalni czekolady Wedla w Arkadii. Później działo się coraz mniej. Jakąś rozrywkę stanowiły lekcje tańca towarzyskiego co tydzień w piątek. Potem święta, Sylwester niezbyt udany. Powrót do akademika 6 stycznia, nauka do sesji, sesja 15-29 stycznia. Wpisy do indeksu do 31. W trakcie sesji impreza z moją Helcią (współlokatorka poch. z Ukrainy) w gronie filozofów... 31.01 - impreza na starych akademikach, 01.02 - noc horrorów z moimi 3ma współlokatorkami i wreszcie 02.02(sobota) powrót do domu na ferie. No i właśnie jestem w trakcie ferii.
I tak sobie mija czas. Jest mi smutno. Zbliżają się Walentynki... Bede je spędzała sama. Zupełnie sama. Jak paluszek:( Dobrze, że to będą ferie, chociaż może w akademiku coś by się działo... teraz siedzę w domu i się nudzę. Zresztą inaczej nie pisałabym tej notki. Zazwyczaj piszę je jak mi się nudzi. Gdy dzieje się coś ciekawego, jestem zajęta tym czymś, szkoda czasu na jakieś smęty. A jako że nie mam nic lepszego do roboty, to piszę to... ok "kończ wasc, wstydu oszczędź";] Napiszę jak znowu nic nie będzie się w moim życiu działo;) pa


anulka
komentarze [0]

święta, święta i ... >> piątek, 21 grudnia 2007 16:11:49

anulka
komentarze [2]

"studiowanie" >> sobota, 6 października 2007 14:04:41
koniec imprez, czas na melanże...
anulka
komentarze [0]

Od przyjaźni do nienawiści jeden krok... >> czwartek, 19 lipica 2007 00:54:45


Czy prawdziwa przyjaźń istnieje? Chciałabym powiedziec że tak, ale ostatnio coraz trudniej mi to przychodzi. Może za szybko nadaje się znaczącą nazwę czemuś, co tak naprawdę nic nie znaczy, może za wcześnie nazywamy przyjacielem kogoś z kim miło spędza się czas. Chyba jednak potrzeba czasu, wspólnych doświadczeń, aby obdarzyc kogos przywilejem przyjaźni...
W radości wszyscy wydają się byc przyjaciółmi, kiedy nic im się złego nie dzieje, a wszystko układa się po ich myśli... Gdy
jest im źle, szukają pocieszenia, zrozumienia, szukają kogoś kto czuje się podobnie, przeżywa to samo... I jest dobrze, dopóki sytuacja nie ulegnie zmianie. Gdy - nie daj Boże - zacznie Ci się układac, 'przyjaciółka' zrobi wszystko, aby nie było Ci za dobrze... I tu użyję słowa DWULICOWOŚC, o którym tyle się nasłuchałam ;] 'Przyjaciółka' bardzo, ale to baaaardzo cieszy się Twoim szczęściem i często Ci o tym mówi, nie ujawnia jednak,że za plecami mówi o Tobie jak o najgorszym wrogu, oczernia i zwymyśla tylko po to, by los się odwrócił, bo ktoś inny w to uwierzył i by Twoje szczęście się skończyło... no bo przecież takie jest zadanie Twojej 'przyjaciółki' ;] Nie należy więc doprowadzac do sytuacji, by zaczęło Ci się w życiu układac, bo zazdrośc jest zabójczynią przyjaźni...
Posłużę się również innym lubianym przeze mnie słowem MANIPULACJA. Użyję go jako jednego ze sposobów okazywania przyjażni. Załóżmy, że masz 'przyjaciółkę', która Ci czegoś zazdrości, bo masz coś, co ona chciałaby miec... Co w takiej sytuacji robi prawdziwa przyjaciółka?:> Otóż manipuluje Tobą. Wmawia że TO jest nic nie warte, żeby TO wyrzucic, a po tygodniu dowiadujesz się że 'przyjaciółka' poszła na śmietnik i TO sobie wzięła, twierdząc, że zaczęło jej się podobac... A mogła, bo TO już nie należało do Ciebie...
A co robi prawdziwa przyjaciółka, jak sytuacja się odwraca, kiedy to jej zaczyna się układac, a Tobie coraz częściej podwija się noga? Ma Cię głęboko w d***e !! Ma satysfakcję, że los się odwrócił, że w końcu to ona może się śmiac, aby wynagrodzic sobie wcześniejsze klęski, oczernia Cię dalej. Zapomina kto był przy niej w trudnych chwilach, kto pocieszał i zawsze znalazł dobre słowo. Celem jest osiągnięcie satysfakcji poprzez upokorzenie Ciebie, odsłanianie Twoich wad (tych prawdziwych i zmyślonych) przed światem. Najsympatyczniejsze jest to, że ona nadal udaje Twoją przyjaciółkę. Nic się nie stało, nic się nie zmieniło, bardzo Cię lubię itp... szkoda tylko, że jeszcze tak bezczelnie kłamie i nie ma odwagi się do tego przyznac i powiedziec wprost: zawsze mi zawadzałaś, dobrze, że Cię nie ma. Daję wolną rękę i przykro mi że zbyt pochopnie użyłam słowa przyjaźń...
Na koniec chciałam dodac, że notka ta jest wynikiem 'przyjaźni' z więcej niż jednym osobnikiem...

P.S. Historia ta nie wydarzyła się naprawdę. Zbierznośc nazwisk jest przypadkowa...


A tak na koniec chciałam serdecznie podziękowac TRZEM WSPANIAŁYM DZIEWCZYNOM za ostatni komentarz na moim blogu, który niestety przypadkiem mi się skasował... Naprawdę dziekuję wam bardzo za inicjatywę, komentarz wzruszył mnie do głębi... Dziękuję za słuszne uwagi, gwarantuję, że wezmę je sobie do serca... Jestem również pełna podziwu dla was, że zechciałyście poświęcic swój jakże cenny czas na wymyślanie tych cennych rad, a także opinii na temat mojej twórczości oraz tego co tak naprawdę myślicie o mnie... z serca dziekuję za szczerośc... Podziwiam za wysiłek jaki musiałyście w to włożyc... niewątpliwie dużo energii was to kosztowało... co trzy głowy, to nie jedna...

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIECH ŻYJE PRZYJAŹŃ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


anulka
komentarze [4]

WAKACJE >> niedziela, 3 czerwca 2007 21:59:10


No i doczekałam się... ponad 4miesięczne wakacje=) o ile dostane się gdzieś na studia...
Nie będę tu już pisac o swoich osobistych sprawach, bo to nie miejsce na to... chyba już wyrosłam z ekshibicjonizmu... heheh =) Skasowałabym tego bloga, ale trochę szkoda mi czasu który na niego poświęciłam... niech więc sobie będzie, w sumie mi nie zawadza... nie płacze, jesc też nie woła... hehehe=]






też uwielbiam miec mokre włosy xD







anulka
komentarze [0]

BEZSENS >> sobota, 21 kwietnia 2007 22:01:48
czyżby otworzyły mi się oczy?

czemu dopiero teraz ?
anulka
komentarze [1]

Zbliżają się Walentynki... >> czwartek, 8 lutego 2007 16:34:41


Chcę kiedyś być z Tobą
Pośród cichej burzy,
Chcę kiedyś być z Tobą
Pośród płatków róży,
Chcę myśleć o Tobie,
Czytać z Twoich myśli,
Wiedzieć że nikt inny
Tobie się nie przyśni,
Spojrzeć w Twoje oczy
Będące moimi,
Patrzeć w nie głęboko,
Nie mylić z innymi.
Chcę szeptać cichutko
Nocami gwiezdnymi,
Że kiedyś marzenia
Będą spełnionymi...


...................


Co trudno ukryć ?
Ogień, wierzę,
Bowiem za dnia go zdradzi dym,
A w nocy płomień, dzikie zwierzę.
Lecz trudno ukryć na równi z nim
Miłość. Najgłębiej choć ukryta,
Każdy ją z oczu wyczyta....


...................



Zabierz mnie tam ze sobą,
gdzie tak dobrze, bezproblemowo.
Weź mnie przytul, otocz opieką,
nie zostawiaj w samotności...
bo najgorsze co może być
to miłość bez wzajemności...



...................



Bywają w życiu chwile,
Które w pamięci zostają.
I choć czas szybko mija,
One nie przemijają.
Sa też osoby, które raz poznane,
Zostaną w życiu niezapomniane... (...)




Każdy dla kogo innego ...

anulka
komentarze [2]

takie tam >> poniedziałek, 18 grudnia 2006 21:33:58


Ojj, długo mnie tu nie było...
W poprzednich notkach pisałam cosik o maturach próbnych - były, minęły... zapomnijmy o nich, bo szkoda gadac o tym w ogóle tjaa... heheh
Moja 18tka też już była, minęła, ale akurat ją wspominam całkiem miło ;P hiehie, może poza kilkoma małymi incydentami... ale ogólnie nie było źle. I jak to ja mówię: "nie jest źle, jak jest dobrze!" :D
A teraz ogromnymi krokami zbliża się studniówka. Niby fajnie, niby nie... Partnera mam, kieckę też dziś kupiłam (hihi), butki, bielizne i biżuterie wkrótce zakupię. Ale teraz rozkmina gdzie do fryzjera? Jak się uczesac? Jak będę wyglądała?:> hahaha. Niby bzdury, a jednak ważne. No tak?:) No! I ciekawe czy uda nam się w miarę przyzwoicie zatańczyc poloneza... bo w to szczerze wątpię, ale co tam polonez ! Czy to ważne?:) Byle tylko resztę nocy się dobrze bawic ! Ehh
Taka notka was zadowala? Bo już nie chce mi się pisac więcej !! Zatem see ya! Pa =*
anulka
komentarze [0]

MATURA >> sobota, 11 listopada 2006 15:58:48

Już w tym roku matura...

15, 16 i 17 listopada 2006 - matury próbne...

4 maja 2007 zaczynają się matury właściwe...


anulka
komentarze [2]

MAM JUŻ 18 LAT, JESTEM PEŁNOLETNIA ... >> sobota, 11 listopada 2006 15:54:14




Od 2 listopada 2006 jestem pełnoletnia;) Dzięki wszystkim, którzy o mnie pamiętali tego dnia;) Impreza urodzinowa odbędzie się 1 grudnia 2006 w pubie "Paradoks" w Płocku, przy ulicy Jachowicza. Rozpoczęcie o godz. 20.00. Serdecznie zapraszam zaproszonych;P Proszę o potwierdzenie przybycia;)
anulka
komentarze [1]